Olimp Sport Nutrition zaprasza w podróż do lat 90!

Olimp Sport Nutrition rozpoczyna nową kampanię – Let’s get BACK TO THE 90’S! Czas jesiennych powrotów na siłownię marka synchronizuje z powrotem do lat 90.

Lata 90. To wtedy Jane Fonda biła rekordy sprzedażowe swoich kaset VHS z aerobikiem. Z kolei w kulturystyce ten okres to „nowa era” zapoczątkowana przez niepokonanego Doriana Yates’a i Ronnie Colemana – ośmiokrotnego mistrza prestiżowych zawodów Mr.Olympia. Lata 90-te to także czas powstania firmy Olimp Laboratories. Znana jeszcze wtedy jako Sport Atut rozpoczęła wówczas produkcje pierwszych odżywek dla sportowców.

Jesteśmy dumni z cegiełki, którą dołożyliśmy do popularyzacji branży fitness i kulturystyki oraz rozwoju suplementów diety i odżywek. Możemy śmiało powiedzieć, że wychowaliśmy już całe pokolenie mistrzów i pasjonatów sportu!

Kamil Gorlicki, Head of Marketing Sport PL

Tło kampanii

Born in The Gym Back to the 90’s to kampania, w której marka powraca do korzeni. Kulturystyka i fitness to cała społeczność – ludzie z pasją, styl życia, wzajemna motywacja i edukacja. Trening dla nich to nie tylko pierwszy bodziec w kształtowaniu sylwetki, ale też i mentalności – część większego procesu.

EAT RIGHT

TRAIN HARD

ENJOY YOUR LIFE

To hasła przewodnie kampanii, nawiązujące do procesu budowania sylwetki, ale także do odpowiednich grup produktowych oferowanych przez Olimp Sport Nutrition.

Zasięg kampanii

Start kampanii poprzedziło wiele tygodni przygotowań. W stylizowanej sesji zdjęciowej wzięło udział kilkunastu ambasadorów z Polski, Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec oraz Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Zdjęcia oraz filmy (produktowe, wizerunkowe, edukacyjne), które powstały posłużą w komunikacji nie tylko na polskich i europejskich rynkach, ale także na bliskim wchodzie (Irak, Egipt, Turcja, Arabia Saudyjska).

Kampania będzie realizowana zarówno online (media społecznościowe marki, ambasadorów oraz dystrybutorów, newsletter, e-mail marketing, Google oraz Facebook ads, strona internetowa), jak i offline.

  • Wybrani influencerzy otrzymali paczkę kreatywną, zachęcającą do przygotowania stylizacji z lat 90.
  • W ofercie pojawi się limitowana kolekcja odzieży nawiązująca do stylu lat 90.
  • W kolejnych tygodniach w sklepach stacjonarnych Olimp Store, a także w sieciach partnerskich pojawią się dedykowane materiały POS.

To tylko część działań zaplanowanych w ramach kampanii, która będzie trwała przez cały sezon jesienno-zimowy.

Cel: Trzecia Mr. Olympia z rzędu

Adrianna Kaczmarek – ambasadorka Olimp Sport Nutrition i jedna z najlepszych kulturystek w Polsce na kilkanaście tygodnie przeprowadziła się do Stanów. Poleciała walczyć tam o kwalifikację na najbardziej prestiżowe zawody kulturystyczne – Mr. Olympia.

Jako pierwsza reprezentantka Polski stanęła dwa lata temu na deskach Mr. Olympia w kategorii Bikini Fitness. Rok temu, choć kwalifikację zdobyła niemal w ostatniej chwili, powtórzyła swój sukces. Obydwie edycje Mr. Olympia ze względów epidemiologicznych nie odbyły się w kultowym Las Vegas. Teraz zawody wracają do domu, organizatorzy zapowiadają oprawę, jakiej jeszcze nigdy nie widzieliśmy. Adrianna Kaczmarek chce ją zobaczyć i przeżyć wprost ze sceny.

Jak dostać się do Las Vegas?

Mr Olympia to najważniejsze zawody kulturystyczne, na które sama kwalifikacja jest nie lada wyzwaniem. Szczególnie dla zawodniczek z Europy. Bezpośrednią kwalifikację uzyskują zwyciężczynie konkursów IFBB PRO. Zawodniczki, które zajmą od drugiego do piątego miejsca otrzymują za swój start punkty. Trzy zawodniczki z największą ilością punktów, po zakończonym sezonie, otrzymują kwalifikację.

Dlaczego, więc zawodniczki z Europy mają trudniej? Ponieważ na naszym kontynencie odbywa się tylko kilka zawodów, dających kwalifikację na Mr. Olympia. O pierwsze miejsce walczą wówczas najlepsze zawodniczki z całej Europy, więc konkurencja jest bardzo duża. Jednocześnie nie mają one szansy w rywalizacji na punkty z dziewczynami ze Stanów, które mogą startować w zawodach nawet co tydzień a przez to zgromadzić nieporównywalnie więcej punktów decydujących o kwalifikacji.

Kulturystyczny American Dream

Nie bez powodu najważniejsze zawody kulturystyczne odbywają się właśnie w Stanach Zjednoczonych. To kraj, który żyje tym sportem, co widać też po wynikach – zawodnicy i zawodniczki ze Stanów są w ścisłej czołówce. Dlatego choć Ada będzie miała możliwość startować więcej i zbierać punkty, to zadanie wciąż nie jest łatwe.

Sezon startowy jest bardzo dynamiczny. Każde przygotowanie do wyjścia na scenę i start to mikro cykl, który obciąża organizm. Trzeba obserwować swoje ciało i na bieżąco reagować. Już przy pierwszym konkursie plany się zmieniły, bo finalnie wychodzę na scenę wcześniej niż początkowo zakładaliśmy. Start 06.07 w Teksasie!

Adrianna Kaczmarek

Wyzwanie? Spakować się na trzy miesiące!

Startowanie w Stanach, pomimo wysokich kosztów (makijaż i fryzjer na zawody to koszt nawet 1500 $!) i rozłąki z rodziną ma swoje plusy. Choć wydaje się, że kuchnia amerykańska opiera się na fast foodach, to jednocześnie daje szerokie pole manewru.

To jedno z najlepszych miejsc pod kątem przygotowań do startów. Siłownie są niesamowicie wyposażone, a sklepy dobrze zaopatrzone. Są nawet już ugotowane bataty, które pokochałam w zeszłym roku, ale trzeba uważać – do wielu produktów jest dodany cukier. Wybieram tylko to, co dobrze znam – tam nie ma miejsca na zatrucie czy niestrawność. Dlatego też wszystkie suplementy przyjechały ze mną. Spakować się na dwa-trzy miesiące – to dopiero było wyzwanie!

Adrianna Kaczmarek

Podczas pobytu w Stanach Ada będzie trenować na siłowni Iron Univeristy na Florydzie, a także w słynnej Metroflex Gym w Teksasie, na której swoją formę godną zwycięstwa w Mr. Olympia zbudował Ronnie Coleman. Cały #OlimpTeam trzyma kciuki, by to miejsce przyniosło sukces także Adzie.

Kulisy pobytu Ady w Stanach będzie można śledzić na Facebooku oraz Instagramie Olimp Sport Nutrition.

1200 km w 11 dni. Kajakiem!

Wojciech Sobierajski przepłynął kajakiem z Przemyśla do Świnoujścia w 11 dni i pobił rekord Aleksandra Doby z 1989 roku, który ten sam dystans (1200 km) pokonał w 13 dni.

Rekord kajakowy był wyjątkowy dla Wojtka – ambasadora marki Olimp Sport Nutrition – z dwóch powodów. Po pierwsze należy do podróżniczej legendy – Aleksandra Doby. Po drugie nie jest to pierwsze podejście Wojtka do tego rekordu. W czerwcu minionego roku ze względów zdrowotnych musiał wycofać się po czterech dniach walki. Przepłynął wówczas 430 km. Już wtedy jednak obiecał, że ten rekord będzie należał do niego. Nic tak nie motywuje wielokrotnego rekordzistę Polski, świata i Guinnessa jak niepobity rekord.

Jak przepłynąć 1200 km w 11 dni?

Wojtek ruszył pierwszego maja w Przemyślu. Towarzyszył mu Ivan Kohut, z którym w 2020 roku pobił inny rekord – wspólnie przepłynęli tysiąc kilometrów w 9 dni. Wtedy jednak byli w jednym kajaku i mogli wymieniać się na trasie. Tym razem każdy płynął osobno, więc czasu na odpoczynek nie było. Aby dotrzeć do Świnoujścia, musieli przepłynąć siedem rzek: San, Wisła, Brda, Kanał Bydgoski, Noteć, Warta i Odra, Zalew Włocławski i Szczeciński (na którym fale potrafią być takie same, jak na morzu!), kilkanaście progów wodnych oraz śluz.

Wiosłowali codziennie po 14-17 godzin, spali w namiocie na brzegu, kąpali się co kilka dni w rzece, jedli batony i gotowe dania. Przez pierwsze sześć dni wykonywali plan z zadatkiem – pokonywali ponad 100 km dziennie. Siódmego dnia przyszedł kryzys. Wiatr w twarz, płynięcie pod prąd, ulewa, przenoszenie kajaków przez śluzy, a także najzwyklejsze w świecie zmęczenie sprawiły, że wypracowana przewaga znacznie zmalała. Świadomie zakończyli wcześniej dzień, by tego dnia więcej odpocząć i zregenerować organizm. To była dobra decyzja – w następne dni Wojtek oraz Ivan znowu zaczęli wypracowywać przewagę. Działali jak dobrze naoliwiona maszyna: motywowali się nawzajem, uzupełniali elektrolity, ograniczyli przerwy do minimum, nawet jedząc w kajakach – pomiędzy wiosłowaniem.

Jako ambasador Olimp Sport Nutrition mogłem liczyć na pomoc ich specjalistów w doborze odpowiedniej suplementacji na trasę. Trudno mówić o prawdziwej regeneracji, gdy wiosłowaliśmy po kilkanaście godzin na dobę przez 11 dni, więc każde dodatkowe wsparcie miało znaczenie.

Wojciech Sobierajski

Dziesiątego maja oznajmili: jest dobrze, walczymy, żeby pobić rekord dzień wcześniej, niż planowaliśmy. Kapryśny i niebezpieczny Zalew Szczeciński zrobił wszystko, by im na to nie pozwolić. Przy pierwszej próbie przepłynięcia przez niego zerwał się silny wiatr, kajak nabrał wody i Wojtek z Ivanem musieli zawrócić. Ostatecznie do mety w Świnoujściu dopłynęli około 21.

Na trasie całego rekordu Wojtkowi oraz Ivanowi towarzyszyli kibice, którzy starali się pomóc. Pomagali przedostać się przez śluzy czy… przynosili żel pod prysznic.

Tylko on mógł tego dokonać

Ja nie przepłynę 1200 km kajakiem w mniej niż 13 dni? Potrzymaj mi drina! Nie bez powodu nikt nie pobił tego wyniku od 1989 roku. Nawet Wojtek przyznał, że ten rekord to jedno z największych wyzwań, którego podjął się w swojej karierze. Żeby zrozumieć wagę tych słów, trzeba znać jego dotychczasowe osiągnięcia. W minionym roku pokonał 12 rekordów w 12 miesięcy. Wśród jego zwycięstw były m.in.:

  • półmaraton boso po śniegu (tylko w czapce i krótkich spodenkach) na kole podbiegunowym ukończony w 1 godzinę, 39 minut i 34 sekundy,
  • kilometr chodzenia na rękach z przyczepionym do pasa samochodem,
  • 500 wejść na linę,
  • maraton z samochodem (ukończony w 7 godzin i 38 minut).

Co będzie jego następnym celem? Tego jeszcze nie zdradził. Możemy się spodziewać…wszystkiego.

Olimp Live&Fight z nową kolekcją!

FLOW – tak nazywa się najnowsza kolekcja ubrań wypuszczona przez markę Olimp Live&Fight. Składa się z pięćdziesięciu ośmiu elementów, które można ze sobą dowolnie łączyć i po raz kolejny została w całości wyprodukowana w Polsce.

Czym jest FLOW? Flow to stan między satysfakcją, a euforią wywołany całkowitym oddaniem się jakiejś czynności. W tym wypadku – treningu lub aktywności fizycznej.

Słowo-klucz tej kolekcji to komfort. Komfort jest niezbędny, żeby odczuwać przyjemność. Komfort wpływa także na postępy, które robisz. Jeśli Twoje ubranie treningowe nie odprowadza potu, roluje się, jest niewłaściwie uszyte, to nie masz ochoty go zakładać. Zły strój powoduje również, że nie możesz w pełni skupić się na treningu – zatrzymujesz się, żeby poprawić spodenki czy ułożyć koszulkę – mówi Mateusz Parszewski, Head of Olimp Live&Fight.

Komfort made in Poland

Kolekcja FLOW to 38 elementów damskich oraz 20 elementów męskich. To przede wszystkim topy, spodenki, legginsy oraz T-shirty. Mają one obcisłe bądź luźny kroju oraz różne, ale uniwersalne i pasujące do siebie kolory. Skąd taka różnorodność? Bo każdy ma inną definicję komfortowego stroju – zarówno tego na trening, jak i na codzień. Ta kolekcja daje możliwość dowolnego mieszania krojów i kolorów. Niezależnie jednak od skomponowanego zestawu, wszystkie elementy są wykonane z materiałów o wysokiej oddychalności i elastyczności.

Nie ma komfortowych ubrań bez odpowiednich materiałów i odpowiedniego szycia. Nasze materiały pochodzą w całości od polskich dostawców, a ubrania są szyte i nadrukowywane w Łodzi, Krakowie oraz Warszawie.

Olga Nitka, projektantka Olimp Live&Fight

Gdzie można zobaczyć kolekcję?

Kolekcja FLOW jest dostępna online – na stronie olimpsport.com oraz olimpstore.pl oraz w wybranych sklepach stacjonarnych Olimp Store. Tych jest już w całej Polsce ponad 50, w tym w największych galeriach handlowych. To jednak nie wszystko. Na ten moment kolekcja dostępna jest już w strefach odzieży wybranych sklepów E.Leclerc, ale prowadzimy dalsze rozmowy na temat zwiększenia dostępności tej kolekcji. Mam na myśli nie tylko sklepy stacjonarne w Polsce, ale także sprzedaż zagraniczną. Jednym z kierunków, które negocjujemy jest Japonia – zdradza Mateusz Parszewski.

Nowi sportowcy w #OlimpTeam!

Dwoje reprezentantów kulturystyki, triathlonistka oraz lekkoatleta dołączyli do grona ambasadorów Olimp Sport Nutrition.

Zespół ambasadorów Olimp Sport Nutrition tworzy ponad stu sportowców na całym świecie. To zawodnicy wielu dyscyplin, w tym szczególnie przedstawiciele sportów siłowych, z których wywodzi się firma. #OlimpTeam to jednak także m.in. lekkoatleci czy triathloniści. Szeregi właśnie tych trzech dyscyplin sportowych zostały wzmocnione najnowszymi współpracami.

Alicja Pyszka-Bazan – w tym roku skończyła 29 lat, a w swojej kolekcji medalowej ma już krążki z Mistrzostw Polski Juniorów w pływaniu oraz zwycięstwa w zawodach triathlonowych na dystansie Ironaman. Pomiędzy tym wszystkim została także Mistrzynią Polski w Bikini Fitness oraz urodziła córkę. Obecnie skupia się na startach w zawodach triathlonowych, celując w tym sezonie w Mistrzostwa Polski, Europy i Świata. Jednak już początkiem marca zwyciężyła w Dubaju podczas zawodów Ironman 70.3.

Sandro Sołowiej – dwudziestodwuletni zawodnik kategorii Men’s Physique z Opola. To Mistrz Wielkopolski, Mistrz Polski Juniorów oraz Overall, zwycięzca Pucharu Polski oraz podwójny złoty medalista Arnold Classic. Plan Sandro na ten rok jest prosty – całkowicie zdominować kategorię Fitness Plażowe.

Joanna Tańska – dwudziestoczteroletnia zawodniczka Bikini Fitness. W swojej karierze zdobyła już Mistrzostwo Wielkopolski juniorek i seniorek, Mistrzostwo Polski Juniorek, Puchar Polski, Mistrzostwo Europy Juniorów i Seniorów, Mistrzostwo Świata Overall Juniorów oraz Mistrzostwo Świata Seniorów. Obecnie przygotowuje się do startów w lidze PRO.

Oliwer Wdowik – dwudziestolatek, który specjalizuje się w biegach sprinterskich. Zdobywał medale na olimpijskim festiwalu młodzieży w Baku, podczas Mistrzostw Świata Juniorów oraz podczas mistrzostw Polski. W 2021 jako pierwszy Polak w historii wystąpił w finale biegu na 100 metrów podczas mistrzostw świata juniorów. To chłopak, o którym wkrótce będzie bardzo głośno! Oliwer dołącza do lekkoatletycznego zespołu Olimp, w którym są już: Iga Baumgart-Witan, Piotr Lisek, Katarzyna Ździebło oraz Ada Sułek.

Indywidualnie dobraną suplementację zawodnicy będą regularnie pokazywać za pomocą swoich mediów społecznościowych. Kulisy ich przygotowań, w tym także elementy treningu oraz diety będą pojawiać się na oficjalnych kanałach w mediach społecznościowych Olimp Sport Nutrition. #RazemNaSzczyt

Oświadczenie Olimp Laboratories w związku z agresją Rosji na Ukrainę

Solidaryzujemy się z bohaterskim narodem ukraińskim, który walczy o pokój i wolność.

Z tego tytułu włączamy się do pakietu sankcji realizowanych przez instytucje gospodarcze na całym świecie, poprzez zakończenie współpracy z rosyjskimi podmiotami.

Tylko twardy i zdecydowany sprzeciw wobec kraju agresora może przynieść oczekiwane efekty.

Zarząd i pracownicy Olimp Laboratories.

#SolidarnizUkrainą

Jakość Olimp Sport Nutrition potwierdzona certyfikatem Halal!

Trzydzieści produktów Olim Sport Nutrition uzyskało certyfikat Halal. To potwierdzenie, że produkty są produkowane, pakowane i przechowywane zgodnie z wymaganiami islamu.

System Halal to standard prawa żywieniowego dla wszystkich wyznawców islamu. Zgodnie z nim produkty nie mogą zawierać alkoholu oraz innych napoi odurzających, a także takich surowców jak np. krew zwierząt czy wieprzowina.

Pozyskanie certyfikatu Halal było dla nas bardzo istotne z punktu widzenia rozwoju na rynkach eksportowych. Jest on niezbędny, aby rozpocząć sprzedaż na niektórych rynkach, na przykład w Egipcie i Pakistanie. W wielu krajach certyfikat nie jest wymagany, ale stanowi dużą wartość dodaną dla konsumentów.

Sebastian Bizoń, dyrektor ds. eksportu.

Wyniki audytu

Zdobycie certyfikatu Halal poprzedziły długie tygodnie formalności zwieńczone audytem przeprowadzonym w firmie, kiedy to kontroli podkładały m.in. linie produkcyjne.

Zgłoszone do certyfikacji produkty spełniały wszystkie stawiane wymagania. Proces weryfikacji wiązał się jednak z zebraniem i skatalogowaniem niemal dwustu certyfikatów od dostawców surowców, a przygotowanie do audytu trwało kilka miesięcy.

Artur Pliś, P.o. Kierownik Ds. Produktów Dla Osób Aktywnych I Sportowców

Certyfikat Halal jest przyznawany na rok. Firma już pracuje nad pozyskaniem certyfikatu dla kolejnych produktów.

Nowy napój w ofercie Olimp Sport Nutrition!

R-weiler Focus Drink Zero, czyli suplement diety w formie napoju, to pierwsza nowość w ofercie Olimp Sport Nutrition w 2022 roku. Produkt uzupełnia serię „R-weiler”, mocno rozwijana przez markę w minionym roku.

R-weiler Focus Drink Zero to gazowany napój bez cukru, który ma za zadanie dodawać energii, zwiększać koncentrację i zmniejszać uczucie zmęczenia i znużenia. Produkt powstał nie tylko z myślą o osobach aktywnych fizycznie (jako forma przedtreningówki), ale także osób uczących się, pracujących umysłowo, kierowcach i graczach komputerowych. W jednej puszce znajduje się:

  • naturalna kofeina (100 mg),
  • ekstrakt z zielonej herbaty (Matcha),
  • witamina B6, magnez i tauryna.

R-weiler Focus Drink Zero nie zawiera cukru, soli oraz tłuszczu. Jedna puszka napoju (330 ml) dostarcza 3 kcal i może być stosowana przez wegan.

Największe sukcesy 2021 roku!

Olimp Sport Nutrition zamyka i podsumowuje 2021 rok. Mimo wciąż pandemicznych czasów i częściowo zamkniętych siłowni, marka zrealizowała szereg działań marketingowych, powiększyła swoje portfolio produktowe i otworzyła nowe sklepu stacjonarne.

To był bardzo pracowity rok w Olimp Sport Nutrition. 2021 to m. in.:

  • Udział w targach, wydarzeniach branżowych i imprezach sportowych.
  • Nowe smaki, formulacje i serie produktowe w ofercie marki.
  • Duża sesja zdjęciowa i trzy główne kampanie: Go For It, Droga do Tokio oraz Born In The Gym!
  • Sukcesy ambasadorów marki. Ten rok zdecydowanie należał do Igi Baumgart-Witan, Mariusza Pudzianowskiego, Roberta Karasia, Ady Kaczmarek, Olimp Racing i Wojtka Sobierajskiego.
  • Otwarcie kolejnych Olimp Store i powiększenie sieci do ponad 40 punktów w całej Polsce.

OLIMP SOCCER TEAM ZWYCIĘZCĄ PIŁKARSKIEJ LIGI HALOWEJ FIRM DĘBICKICH

Zespół Olimp Soccer Team obronił tytuł mistrzowski i wygrał jubileuszową, XXV edycję Piłkarskiej Ligi Halowej Firm Dębickich!

W trakcie całego sezonu ligowego zespół firmy Olimp Labs nie miał sobie równych. Zawodnicy nie przegrali żadnego meczu, tylko jeden remisując i wygrywając 16 spotkań. Wrażenie robi również bilans bramkowy sezonu: 118:23.

Finalnie Olimp Soccer Team zajął pierwsze miejsce, wyprzedzając na podium zespół Prografixu oraz Policji. Na wyróżnienie w naszym zespole zasłużyli: Tobiasz Małozięć (najlepszy bramkarz ligi) oraz Dariusz Kantor i Łukasz Stefanik (najlepsi strzelcy – odpowiednio 25 i 17 trafień).

Zakończony już sezon był najlepszym w historii zespołu. Oprócz obronionego mistrzostwa Piłkarskiej Ligi Halowej Firm Dębickich, latem tego roku obronili także tytuł Mistrza Polski w Branży Farmaceutycznej.

Drużyna Olimp Soccer Team:

1. Tobiasz Małozięc (GK)
2. Hubert Hendzel
3. Dominik Magdoń
4. Bartosz Zołotar
5. Sebastian Pyskaty
6. Damian Kobos
7. Jarosław Urbanowicz (k)
8. Michał Wolański
9. Jacek Mitek
10. Dariusz Kantor
11. Łukasz Stefanik
12. Łukasz Kobos
13. Paweł Papiernik
14. Kuba Szewczyk
15. Mirosław Pokrywka
16. Marcin Mazur
17. Gerard Kargul
18. Kuba Cetnarski